czwartek, 1 listopada 2012

Oj, zaniedbałam bloga, zaniedbałam....

Witajcie.
Jakoś ostatnio mi nie wychodzi usiąść tutaj i pisać; między jedną rzeczą i inną jakoś zapominam, albo brakuje mi czasu.
To przez produkcję taśmową bałwanków i mikołajków na zamówienie... Nie! Broń Boże nie narzekam! ;)
No dobrze, w przerwach popełniłam kolejnego Totoro (te zbiry sprzedają się jak świeże bułeczki!), kolejną bawełnianą torebkę i zaczęłam pracę nad stadkiem Przemądrzałych Sów:)
Oki, w takim razie, wrzucę foteczki dotychczasowych dokonań i nie będę już Was więcej zanudzać...
Buziaki!













czwartek, 25 października 2012

Trapillooooo cd. ;)

Witam:)
Dzisiaj króciutko, bo mam dużo pracy... Pamiętacie, że kupiłam sobie trapillo i zaczęłam robić z niego dywanik? Heheee, więc dywanik czeka na swoją kolej w pudle z wełnami, natomiast ja postanowiłam wyczarować, z tego tak wdzięcznego materiału, jakąś fajną torebkę.
Oto i ona, prosta, klasyczna, dziewczęca.... Szczerze mówiąc, jestem z niej zadowolona:)

Jeśli chcecie, możecie zamawiać takie same, lub dobrać inne kolorki;)
Cena 50 zł + wysyłka.







środa, 24 października 2012

Mój debiut Tildowy!:)

Witajcie w tę słoneczną środę:)
Dzisiaj po południu, po 2 dniach walki z maszyną szycia, ukończyłam moją pierwszą Tildę!
Skusiły mnie te wszystkie blogi i fora pełne fotek pięknych lal, cudownie ubranych, małych dam.
I postanowiłam spróbować.
Znalazłam tutorial na tym blogu http://tildatreasures.blogspot.com.es/p/tilda-sewing-tutorials.html, którego autorka świetnie tłumaczy wszystkie etapy.
Oczywiście, namęczyłam się przy mojej Matildzie dosyć....po pierwsze, dobrałam zbyt grubą tkaninę do uszycia ciałka lali i kiedy przyszło przełożyć rączki i nóżki na "prawą stronę", strasznie się opierały i w niektórych miejscach aż popękały...
Tak więc, Matilda jest pełna niedociągnięć i błędów, których w przyszłości już nie popełnię.
 Ale i tak, jestem z niej bardzo zadowolona:) Byłam pewna, że wyjdzie mi jakiś totalny koślawiec, ale jak na pierwszy raz jest ok.

Same oceńcie:)







poniedziałek, 22 października 2012

Słoneczne Dzień Dobry!

Witajcie Kochani!
Jak się macie w ten pięny poniedziałek? Tuyaj, po kilku dniach deszczu w końcu wyszło słońce i normalnie, chce się żyć:)
W ciągu tych deszczowych dni, w końcu wyciągnęłam  moją nowiuteńką maszynę do szycia w celu uszycia czegokolwiek. Nie, żebym wcześniej jej nie ruszała, ale było to raczej, żeby się na nią gapić jak sroka w malowane wrota, bez zrozumienia, bo nie szyje, bo nie zostawia nitki.... ufff. Początki są ciężkie, jak mówią.
Ale wczoraj w końcu się z nią oswoiłam. Wreszccie zrozumiałam, jak się wyciąga nitkę dolną i jakie naprężenie musi mieć nitka górna, żeby szew wychodził dobrze...
I ponieważ wybieraliśmy się  z wizytą do znajomych, którzy od kilku miesięcy są szczęśliwymi rodzicami słodziutkich bliźniaczek, pomyślałam ,że czas wprowadzić maszynę w ruch i stworzyć jakieś prezenty.

I tak powstały Różowe Króliczki ;) Sami zobaczcie..







niedziela, 21 października 2012

Choinkowo..

Wiem, iem.... mamy dopiero październik, a ja tu ciągle o Świętach...;)
Nie wiem, ale jakoś tak mnie nachodzi.. Tym bardziej dziwne, bo tutaj jeszcze po 20 parę stopni, hehehe.
Być może to objawy nostalgii, tęsknoty za krajem i domem rodzinnym... nie wiem; grunt, że wychodzą mi spod szydełka coraz to nowsze świąteczne twory:)

Tym razem  choineczka. Można ją zawiesić na Prawdziwej Choince lub skomponować z nia stroik.

Jak Wam się podoba?





czwartek, 18 października 2012

Narodziny dywanika :)

Witam:)
Dzisiaj zaczęłam tworzyć dywan do salonu z trapillo, które dotarło do mnie wczoraj:)
Ja na razie, podoba mi się efekt...;)


środa, 17 października 2012

TRAPILLOOOOOOOOOO!!

Hurra! Hurra! Hurra!:)
W końcu dotarło do mnie długo wyczekiwane TRAPILLO!
Jestem właśnie w trakcie robienia dywaniku do salonu, zobaczymy jak wyjdzie....
Spójrzcie, jakie cudo!