W ciagu ostatnich dwoch dni, kiedy padalo bez przerwy, popelnilam dwa szydelkowe kociaki. Jeden jest czarny, a drugi syjamski. Podobaja Wam sie? Oba kociaki sa juz dostepne w moim Sklepiku.
Zapraszam!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskotka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskotka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 1 czerwca 2014
wtorek, 4 marca 2014
Misie, misie i jeszcze raz misie :)
Tak mi sie misiow zachcialo :) A ze dawno juz nie pracowalam z szydelkiem w reku, to wlasnie do niego wrocilam. I oto efekt, dwa przytualsne misiaki, oba zrobione na szydelku i troszke podfilcowane dla efektu.
Jeden szary, drugi brazowy. Jak Wam sie podobaja?
Jeden szary, drugi brazowy. Jak Wam sie podobaja?
środa, 7 sierpnia 2013
Tanczymy razem w rytmie Hoola! ;)
Mamy lato pelna geba, slonce, upal, plaza....:)
Szum morza kolysze do tanca ta mala misiowa tancereczke... W swojej spodniczce z rozowej trawy tanczy do hawajskich rytmow Hoola;)) Sami popatrzcie..
Szum morza kolysze do tanca ta mala misiowa tancereczke... W swojej spodniczce z rozowej trawy tanczy do hawajskich rytmow Hoola;)) Sami popatrzcie..
niedziela, 23 czerwca 2013
Z cyklu Panieneczki, przedstawiam wam Motylka :)
W kilka dni po wizycie Czeresniowej Panienki, na moim balkonie wyladowal slodki Motylek.
Przysiadl chwileczke na aloesie, odsapnal i znowu wzbil sie do lotu....
Przysiadl chwileczke na aloesie, odsapnal i znowu wzbil sie do lotu....
wtorek, 11 czerwca 2013
Welcome to Legoland! :D
Witajcie! Zapewne pamietacie z dziecinstwa te magiczne klocki.... te male, plastikowe kolcuszki LEGO... :)
Ja je uwielbialam, aczkolwiek juz bylam dosc duza, jak weszly na polski rynek ;) Ale to, co najbardziej mi sie w nich podobalo, to ludziki, ktore u mnie w okolicy nazywalo sie "hipkami".
Dlatego, jak znalazlam przez przypadek tutka "hipka" LEGO, to nie wahalam sie ani chwili - musialam go zrobic! :) Oto rezultat:
A tutka znalazlam tutaj: http://coloradohomefront.blogspot.com.es/2011/12/pattern-for-amigurumi-crochet-lego.html
Ja je uwielbialam, aczkolwiek juz bylam dosc duza, jak weszly na polski rynek ;) Ale to, co najbardziej mi sie w nich podobalo, to ludziki, ktore u mnie w okolicy nazywalo sie "hipkami".
Dlatego, jak znalazlam przez przypadek tutka "hipka" LEGO, to nie wahalam sie ani chwili - musialam go zrobic! :) Oto rezultat:
A tutka znalazlam tutaj: http://coloradohomefront.blogspot.com.es/2011/12/pattern-for-amigurumi-crochet-lego.html
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Pat i Mat, czyli ukochani Sasiedzi z dziecinstwa :)
Witajcie Kochani!
Pamietacie czeskich Sasiadow? Zabawnych niezdar, ktorzy wyczynali glupoty w swoich mieszkaniach, calkowicie je demolujac? :) Na pewno! Pokolenie lat 80' to bylo to, hehehhe. Mielismy najlepsze wieczorynki. I tak byla wlasnie moja ukochana. Nie "Reksio", nie " Mis Uszatek".... " Pat i Mat" rzadzili! :)
I dlatego postanowilam oddac hold bohaterom mojego dziecinstwa i wykonac ich podobizny z filcu. A oto mala sesja zdjeciowa, ktora im zrobilam w przydomowym parku. Mam nadzieje, ze sie Wam spodoba:) Bede wdzieczna za kazdy komentarz:)
Pamietacie czeskich Sasiadow? Zabawnych niezdar, ktorzy wyczynali glupoty w swoich mieszkaniach, calkowicie je demolujac? :) Na pewno! Pokolenie lat 80' to bylo to, hehehhe. Mielismy najlepsze wieczorynki. I tak byla wlasnie moja ukochana. Nie "Reksio", nie " Mis Uszatek".... " Pat i Mat" rzadzili! :)
I dlatego postanowilam oddac hold bohaterom mojego dziecinstwa i wykonac ich podobizny z filcu. A oto mala sesja zdjeciowa, ktora im zrobilam w przydomowym parku. Mam nadzieje, ze sie Wam spodoba:) Bede wdzieczna za kazdy komentarz:)
środa, 28 listopada 2012
Bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz...
Wielki ziab nadciagnal nad Hiszpanie, spadl snieg...
Myslalam, ze wszytskie owady juz spia snem zimowym, a tu pojawil sie Bzyku! :)
Myslalam, ze wszytskie owady juz spia snem zimowym, a tu pojawil sie Bzyku! :)
poniedziałek, 22 października 2012
Słoneczne Dzień Dobry!
Witajcie Kochani!
Jak się macie w ten pięny poniedziałek? Tuyaj, po kilku dniach deszczu w końcu wyszło słońce i normalnie, chce się żyć:)
W ciągu tych deszczowych dni, w końcu wyciągnęłam moją nowiuteńką maszynę do szycia w celu uszycia czegokolwiek. Nie, żebym wcześniej jej nie ruszała, ale było to raczej, żeby się na nią gapić jak sroka w malowane wrota, bez zrozumienia, bo nie szyje, bo nie zostawia nitki.... ufff. Początki są ciężkie, jak mówią.
Ale wczoraj w końcu się z nią oswoiłam. Wreszccie zrozumiałam, jak się wyciąga nitkę dolną i jakie naprężenie musi mieć nitka górna, żeby szew wychodził dobrze...
I ponieważ wybieraliśmy się z wizytą do znajomych, którzy od kilku miesięcy są szczęśliwymi rodzicami słodziutkich bliźniaczek, pomyślałam ,że czas wprowadzić maszynę w ruch i stworzyć jakieś prezenty.
I tak powstały Różowe Króliczki ;) Sami zobaczcie..
Jak się macie w ten pięny poniedziałek? Tuyaj, po kilku dniach deszczu w końcu wyszło słońce i normalnie, chce się żyć:)
W ciągu tych deszczowych dni, w końcu wyciągnęłam moją nowiuteńką maszynę do szycia w celu uszycia czegokolwiek. Nie, żebym wcześniej jej nie ruszała, ale było to raczej, żeby się na nią gapić jak sroka w malowane wrota, bez zrozumienia, bo nie szyje, bo nie zostawia nitki.... ufff. Początki są ciężkie, jak mówią.
Ale wczoraj w końcu się z nią oswoiłam. Wreszccie zrozumiałam, jak się wyciąga nitkę dolną i jakie naprężenie musi mieć nitka górna, żeby szew wychodził dobrze...
I ponieważ wybieraliśmy się z wizytą do znajomych, którzy od kilku miesięcy są szczęśliwymi rodzicami słodziutkich bliźniaczek, pomyślałam ,że czas wprowadzić maszynę w ruch i stworzyć jakieś prezenty.
I tak powstały Różowe Króliczki ;) Sami zobaczcie..
Subskrybuj:
Posty (Atom)