Tak się wczoraj nudziłam, ufff... NIedziela i deszcz nie przestał padać ani przez chwilę..
Dlatego popełniłam tego filcowego Plastusia. Chłopak został uszyty ręcznie (bo moja maszyna nie ogarnia filcu), ma 30 cm wysokości i uszy innego koloru, z braku filcu, heheh. Stworzony o tak, dla zabicia czasu :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 września 2014
czwartek, 25 września 2014
Przyszła jesień i koty się smucą...
Tak, nastała jesień. Ta kalendarzowa i przez ostatnie dni, także ta atmosferyczna...
Na szczęście, dzisiaj wyszło słońce i wróciło ciepełko, aczkolwiek już nie takie samo, jak tydzień temu.
Trzeba przyjąć do wiadomości, że nadszedł czas na chłód, no cóż, taka kolej rzeczy. Poza tym, to też ma swoje uroki.
Moje koty zmarkotniały i śpią więcej niż dotychczas (jeśli to w ogóle jest możliwe), a ja popełniłam filcowego kociaka. Tak, w ramach odkopania się troszkę spod foamy ;)
Tutaj w Hiszpanii, mamy taką starą piosenkę, której słowa są: "El gato es triste y azul", co oznacza ni mniej ni więcej: Kot jest smutny i niebieski...
Oto i on: smutny, niebieski kot ;)
Na szczęście, dzisiaj wyszło słońce i wróciło ciepełko, aczkolwiek już nie takie samo, jak tydzień temu.
Trzeba przyjąć do wiadomości, że nadszedł czas na chłód, no cóż, taka kolej rzeczy. Poza tym, to też ma swoje uroki.
Moje koty zmarkotniały i śpią więcej niż dotychczas (jeśli to w ogóle jest możliwe), a ja popełniłam filcowego kociaka. Tak, w ramach odkopania się troszkę spod foamy ;)
Tutaj w Hiszpanii, mamy taką starą piosenkę, której słowa są: "El gato es triste y azul", co oznacza ni mniej ni więcej: Kot jest smutny i niebieski...
Oto i on: smutny, niebieski kot ;)
czwartek, 31 stycznia 2013
Kici, kici maj.... ;)
Witajcie:)
Jakos ostatnio nie mam serca do szydelka, a maszyna do szycia potrzebuje naprawy:(
Dlatego tez zabralam sie za szycie reczne ( z malenka pomoca ledwo zipiacej maszyny).
I tak oto, z dwoch starych szalikow, ktore zalegaly w szafie, powstale te kocie urwisy.
Mam nadzieje, ze sie Wam spodobaja:)
Pozdrawiam!
wtorek, 18 września 2012
Nocny Gość....
Dzień dobry o poranku!;)
Chyba średnio można nazwać porankiem godzinę 11, prawda?Echhh, tak mi się jakoś późno wstało dzisiaj...
Wstałam, wyszłam do salonu i tam, a stole, znalazłam Gościa. Leżał sobie spokojnie między włóczkami i patrzył na mnie z poważną miną... taki jakiś smutas z niego, minka skwaszona...
Może dlatego, że nie ma imienia jest taki naburmuszony?
Mogłybyście mu pomóc, dziewczynki? Macie jakiś pomysł na imię dla tego niebieskiego smutaska?
Chyba średnio można nazwać porankiem godzinę 11, prawda?Echhh, tak mi się jakoś późno wstało dzisiaj...
Wstałam, wyszłam do salonu i tam, a stole, znalazłam Gościa. Leżał sobie spokojnie między włóczkami i patrzył na mnie z poważną miną... taki jakiś smutas z niego, minka skwaszona...
Może dlatego, że nie ma imienia jest taki naburmuszony?
Mogłybyście mu pomóc, dziewczynki? Macie jakiś pomysł na imię dla tego niebieskiego smutaska?
Subskrybuj:
Posty (Atom)