wtorek, 11 września 2012

Zaczarowany świat japońskich Kokeshi

Witam wszystkich!
Wiecie, już się znudziłam sowami i postanowiłam zmienić tematykę. I tak wczoraj, myszkując po internecie, znalazłam przez przypadek tutorial tej słodkiej laleczki.
Tutaj możecie go znaleźć:
http://lanasyovillos.com/amigurumi/kokeshi. Tutorial jest po hiszpańsku, ale jest dołączone video.

A tutaj owoc mojej dzisiejszej pracy, z którego jestem bardzo zadowolona:






poniedziałek, 10 września 2012

Znowu mi się osowiało...

Witam wszystkich serdecznie:)
Chciałam Wam się pożalić, że znowu osowiałam. Cały weekend spędziłam w domu i tak jakoś mi się zdarzyło, że znowu dopadły mnie te ptaszydła. Nagle zaczęły wychodzić z pod szydełka i już nie mogłam nic z tym zrobić..
Poddałam się zatem i oto jest, Sowia Rodzinka Wielodzietna:)
Rzućcie na nie okiem, jeśli macie ochotę. Można też zamawiać, jeśli komuś przypadną do gustu takie sowie broszki...

Buziaki!!!









czwartek, 6 września 2012

Owls are all around ;)

Od wczoraj myślałam i myślałam, jak połączyć Panią Sowę i jej Niemowlę, aż w końcu, dzisiaj poszłam po rozum do głowy, a następnie do pasmanterii ;)
Kupiłam maleńkie zatrzaskowe guziczki (wybaczcie, ale całkowicie mi z łba wyleciało, jak one się nazywają) i doszyłam je do sowich piór.
I tak powstała ta parka, która, niestety, przynosi mi na myśl biblijne skojarzenia, heheheh.
Od razu zaznaczam, że nie było to moim celem:)

A oto i wspomniane wyżej ptaszyska!:)








środa, 5 września 2012

Sówkowo mi...

Nie wiem, co mają w sobie sowy, ale zawsze mnie fascynowały... czy to te oczyska, czy wyraz dziobka... nie mam pojęcia. Fakt jest faktem, sówki to bardzo wdzięczny temat do robótek i innych zabaw.
Właśnie jestem w trakcie szydełkowania paru, a tutaj Wam pokażę sówki, które popełniłam z patchworka:)







Jutro się pochwalę tymi szydełkowymi..

Do zobaczonka! :D

Był sobie razu pewnego Bolo...

Bolo to okrąglutki i wiecznie zadowolony kociak o tęczowym ubarwieniu. Zapewne, te posiadane kolory dają mu tyle radości:)
Boleczek to chłopak szydełkowy, z pysiulkiem z filcu i oczami z pięknych zielonych guzików...
Podoba Wam się?




niedziela, 2 września 2012

To jeszcze raz ja;) Dorzucę tylko fotki, mojego dzisiejszego dziecka;)

Oto Stasio.




Dzień Doberek w tą słoneczną niedzielę!:)

Wstyd przyznać, ale niedawno się podniosłam i właśnie sączę kawę, szukając pomysłów w sieci.
I tak, po długich naradach z moim wiernym asystentem, doszliśmy do wniosku, że będę tworzyć rzeczy na jego podobieństwo (nigdy nie był skromnym kotem;)). Zaczęłam po raz kolejny zabawę w filcowanie, ale już słyszę nawoływania szydełka...już za nim tęsknię;)

No to wrzucę parę foteczek z etapów pracy.










Tak powstawał Dyzio, malutki broszek dla kotoluba:)
Mój asystent, oczywiście, nadzorował wybór kolorów itp.:)





I nie wiem, dlaczego, ale Dyzio wyszedł taki szaroburkowy; kogoś mi przypomina......;))





No dobrze, koniec z tym gadaniem, bo praca czeka.
Buziaczki i miłej niedzieli!